[Rozmiar: 26884 bajtów]

TYGODNIK OGRÓDKOWY Nr 7

6 kwietnia 2008 r.

Wiosna nie może się w tym roku przebić przez pozostałości jesiennej zimy. Gdzieś wyczytałem, że w tym roku występuje na Pacyfiku zjawisko La Nińa (dziewczynka). Jest określane jako obniżenie temperatury powierzchniowych wód oceanicznych, w stosunku do warunków normalnych, w środkowym i wschodnim, okołorównikowym obszarze Oceanu Spokojnego. Może spowodować u nas chłodne lato. Czy taka wiosna nie jest zapowiedzią chłodnego lata?

Na marginesie: zdążyłem umieścić Tygodnik przed niedzielnym wyjazdem do Berlina.

Powyżej Fritillaria tubiformis, była opisywana też w poprzednim tygodniu. Proszę porównać zdjęcia i zobaczyć, jak pięknie się wybarwiła. W jednym egzemplarzu dominuje kolor żółty, w drugim zielono-brunatny.

To może być Fritillaria montana ruthenica. Na gruncie jeszcze nie kwitnie, ale ten egzemplarz zimował w szklarni. Występuje na Bałkanach. Szczupła i wysoka, wysokość 25 cm.

U góry Fritillaria tubiformis moggridgei, niższa od czystego gatunku, ale równie piękna.

Obok po lewej F. hemonis amana, ale pewności odnośnie nazwy nie mam. Gatunek ten występuje na obszarach Turcji, Syrii i Libanu. Wysokość 13 -18 cm.

U góry po lewej jedna z pierwszych w tym roku auricul; odmiana "Favorite". Ma pięknie omączone liście i ciemnoczerwone, kontrastujące z nimi kwiaty. W góry po prawej Primula clusiana, cudowne maleństwo. Pochodzi z austriackich i niemieckich Alp. Występuje na wysokościach od 600, aż do 2500 m.

Obok po lewej piękna Primula x loiseleurii "Lismore Yellow", krzyżówka pomiędzy P. villosa i P. allioni. Obydwa gatunki wyjściowe są różowe, więc skąd ten żółty kolor. Trudna w uprawie, tylko w zimnej szklarni, łatwo atakują ją choroby grzybowe.

U góry Androsace pyrenaica, maleństwo o wysokości 2 cm z Pirenejów. Była już w ubiegłym tygodniu, ale ten egzemplarz jest lepiej wybarwiony..

Powyżej Anemone blanda "Radar". Kolor rzeczywiście porażający. Słabo się rozmnaża i jest dość drobny, ale zauważa się go z kilku metrów. Gatunek ten pochodzi z Bałkanów i Azji Mniejszej, ale polska nazwa to zawilec grecki.

To obok na pewno jest naradką, czyli androsace. Dokładniej: Halleri lub carnea var.rosea.  Spróbuję wyjaśnić.